Bookbot

Babcie

Évaluation du livre

En savoir plus sur le livre

Matej urodził się w sierpniu 1951 roku. A raczej brutalnie wypchnięto go na świat pełen nieobliczalnych stryjków, bojowniczych ciotek, sąsiadek mieszających w wannie sałatkę ziemniaczaną, bezkompromisowych trenerów boksu, wyjących przenikliwym falsetem germanistek i innych udręk, od których z pewnością by oszalał, gdyby nie one. Babcie. Subtelna babcia Irena, której dzieciństwo upłynęło w klasztorze, płynnie mówi po francusku, czyta wnukowi Szekspira, zachwyca się baletem rosyjskim i grecką filozofią. Babcia Maria, zagorzała komunistka, chleb smaruje palcem, z nikim się nie certoli i każdą chorobę leczy winem domowej roboty, bez względu na to, czy niedomaga dorosły, czy dziecko. Matej zabiera nas w swoje lata szkolne, zbuntowaną długowłosą młodość (która zahacza o Londyn 69 i Grecję lat 70.) i dorosłość, aż do aksamitnej rewolucji w 1989 roku. Jak zwykle u Sabacha, w tej podróży towarzyszą nam ciepły uśmiech i nostalgiczna łezka.

Achat du livre

Babcie, Petr Šabach

Langue
Année de publication
2020
Reliure
(rigide)
Nous vous informerons par e-mail dès que nous l’aurons retrouvé.

Modes de paiement

4,2
Très bien
99+ Évaluations

Il manque plus que ton avis ici.

Titre
Babcie
Langue
Polonais
Éditeur
Afera
Publié
2020
Format
rigide
Pages
224
ISBN10
8365707292
ISBN13
9788365707291
Séries
Évaluation
4,15 sur 5
Description
Matej urodził się w sierpniu 1951 roku. A raczej brutalnie wypchnięto go na świat pełen nieobliczalnych stryjków, bojowniczych ciotek, sąsiadek mieszających w wannie sałatkę ziemniaczaną, bezkompromisowych trenerów boksu, wyjących przenikliwym falsetem germanistek i innych udręk, od których z pewnością by oszalał, gdyby nie one. Babcie. Subtelna babcia Irena, której dzieciństwo upłynęło w klasztorze, płynnie mówi po francusku, czyta wnukowi Szekspira, zachwyca się baletem rosyjskim i grecką filozofią. Babcia Maria, zagorzała komunistka, chleb smaruje palcem, z nikim się nie certoli i każdą chorobę leczy winem domowej roboty, bez względu na to, czy niedomaga dorosły, czy dziecko. Matej zabiera nas w swoje lata szkolne, zbuntowaną długowłosą młodość (która zahacza o Londyn 69 i Grecję lat 70.) i dorosłość, aż do aksamitnej rewolucji w 1989 roku. Jak zwykle u Sabacha, w tej podróży towarzyszą nam ciepły uśmiech i nostalgiczna łezka.