SMERSH, the Russian intelligence unit, is hell-bent on destroying Special
Agent James Bond. The chance for 007 to bring the Spektor decoding machine
from Istanbul to London, and for the British to take the upper hand in a
chilling new front of the Cold War.
Jeden z największych na świecie zbiorów dowcipów żydowskich zebrany i
opatrzony komentarzem przez wybitnego judaistę, tłumacza oraz poliglotę –
Roberta Reuvena Stillera. Któż jest bardziej uosobieniem dowcipu niżeli Żydzi?
Między innymi przez to, że potrafią, jak żaden inny naród na świecie, pokpiwać
i czasem nawet bezlitośnie drwić także z samych siebie. Choćby ta okoliczność
jest świadectwem wyjątkowego poczucia dystansu oraz inteligencji, która i poza
tym wyróżnia dowcip żydowski. Jego dzieje obejmują kilka tysięcy lat. Dużo
więcej niż historia zbierania i publikacji tych dowcipów. To zaczęło się
dopiero pod koniec XIX wieku. Ale szczyt swój osiągnęła ta potężna i
wzbierająca fala dopiero po drugiej wojnie światowej, kiedy żydostwo
europejskie, będące głównym twórcą i nosicielem tej odmiany dowcipu,
przypisywanego całemu narodowi, nagle i w większości przestało istnieć.
Zderzyły się więc humor i tragedia, dwa zjawiska od wieków istniejące obok
siebie i najściślej zrośnięte w dziejach tego ludu, jak żadnego innego narodu
świata. Omal nie metafizycznych wymiarów nabiera fakt, że tak ogromny fenomen
kulturowy, jak dowcip żydowski, w pełni dojrzał do poważnych badań i
publikacji dopiero w kilkanaście lat po zagładzie wytwarzającej go formacji.
Robert Stiller
Pokaż język! to jedyny taki zbiór artykułów językoznawczych na poziomie
uniwersyteckim, a dostępny każdemu jak powieść kryminalna. Dotyczy też spraw
kryminalnych: jak niszczenie polszczyzny w prasie i telewizji przez profesorów
i analfabetów. Robert Stiller w przeciwieństwie do nich znał język polski tak
świetnie jak mało kto na świecie. I wiele innych języków. Proponowano mu
profesorstwo i obywatelstwo w USA, pod warunkiem, że zrzeknie się polskiego;
lecz na to się nie zgodził. Nic dziwnego! WYDAŁ ponad 300 KSIĄŻEK. Znał
czynnie, prócz polskiego, angielski, niemiecki, rosyjski; wiersze pisywał
także w jidysz i po malajsku; czytał w 30 językach, przekładał z kilkunastu,
jak np. francuski, szwedzki, hiszpański, sanskryt, hebrajski... Pokaż język!
było jego stałą rubryką w kilku czasopismach od 2000 roku. Potem ukazywał się
w książkach. Ludzie mówią, że to najważniejsze dzieło w ich życiu; mają je
przy łóżku i wciąż na nowo czytają przed snem. Oto nowe wydanie I tomu. Nie
tylko! Bo jednocześnie ukazuje się też tom drugi. Można czytać całkowicie
niezależnie. W każdym 111 artykułów i bezwzględna walka o polszczyznę!
Pokaż język! to jedyny taki zbiór artykułów językoznawczych na poziomie
uniwersyteckim, a dostępny każdemu jak powieść kryminalna. Dotyczy też spraw
kryminalnych: jak niszczenie polszczyzny w prasie i telewizji przez profesorów
i analfabetów. Robert Stiller w przeciwieństwie do nich znał język polski tak
świetnie jak mało kto na świecie. I wiele innych języków. Proponowano mu
profesorstwo i obywatelstwo w USA, pod warunkiem, że zrzeknie się polskiego;
lecz na to się nie zgodził. Nic dziwnego! WYDAŁ ponad 300 KSIĄŻEK. Znał
czynnie, prócz polskiego, angielski, niemiecki, rosyjski; wiersze pisywał
także w jidysz i po malajsku; czytał w 30 językach, przekładał z kilkunastu,
jak np. francuski, szwedzki, hiszpański, sanskryt, hebrajski... Pokaż język!
było jego stałą rubryką w kilku czasopismach od 2000 roku. Potem ukazuje się w
książkach. Ludzie mówią, że to najważniejsze dzieło w ich życiu; mają je przy
łóżku i wciąż na nowo czytają przed snem. I wreszcie ukazuje się II tom. Pokaż
język 2 Znów 111 artykułów. I znów bezlitosna walka o język.
Ktoz jest bardziej usposobieniem dowcipu nizeli Zydzi Miedzy innymi przez to ze potrafia jak zaden inny narod na swiecie pokpiwac i czasem nawet bezlitosnie drwic takze z samych siebie Przedstawiamy bardzo obszerny zbior zydowskich szmoncesow przygotowanych przez wielkiego znawce zydowskiej kultury i obyczajowosci Roberta Stillera A o tresci ksiazki najlepiej zaswiadcza chocby te dwa dowcipy Jajteles pograzony w rozmowie z Binensztychem przechadza sie kolo wlasnego domu Spoglada przypadkiem w okno i dostrzega w nim jakis podejrzany cien Przerywa rozmowe i usiluje zajrzec ale okazuje sie na to zbyt niski Binensztych jest wyzszy o poltorej glowy wiec Jajteles prosi go zeby on zajrzal i powiedzial co widzi ampampampquotU twojej Rozy jest jakis mezczyzna ale ja go nie znam A gdzie Roza Aha lezy w lozku Sluchaj on sie rozbiera Co takiego Jak sie on nie wstydzi stac goly przy swietle i jeszcze w takim stanie A teraz on wchodzi do niej pod koldreampampampquot Jajteles ampampampquotI co oni tam robiaampampampquot Binensztych ampampampquotJuz nie wiem Zgasili swiatloampampampquot Jajteles drapie sie zafrasowany w glowe ampampampquotUj ta niepewnoscampampampquot I za te sama cene jeszcze poltora tysiaca innych dowcipow Niektore nawet krotsze i lepsze To co moze pan szanowny powie ze nie warto