Bookbot

Nie widzę przeszkód

Évaluation du livre

En savoir plus sur le livre

Śmiech zamiast łez. Działanie zamiast rozłożenia rąk. Prawda zamiast stereotypów. Trzymasz w rękach wyjątkową książkę. To opowieść o życiu sportowca i dziennikarza. Brzmi jak wiele naszych pozycji? Nic bardziej mylnego. Marcin Ryszka to przede wszystkim działacz społeczny, szczególnie zaangażowany w sprawy niewidomych. Nikt lepiej nie ukaże ich perspektywy – w końcu Marcin jest jednym z nich. Zastanawiasz się, jak niewidomy napisał książkę? Najwyższa pora rozpocząć lekturę. Wycieczkę po barach, murze chińskim i... mieszkaniu, gdy godzinami szuka się kluczy odłożonych na nie swoje miejsce. Nigdzie indziej nie znajdziesz opowieści o tym, jak ślepy zgubił kalekę albo złamał białą laskę na złodzieju. Tylko tutaj doświadczysz dylematu: zgubić oko czy płynąć na rekord życiowy? Dowiedz się, o czym śnią niewidomi, jak grają w piłkę i kim w ogóle są (podpowiadamy: ludźmi, nie kosmitami!). Będzie też o problemach, ale jeśli liczycie na dramaturgię, rozczarujecie się – podobnie jak żądni sensacji reporterzy, którzy spodziewali się po zawodnikach blind footballu, że płaczą w szatni nad swoim losem. Nie ma płaczu. Jest sama prawda. Chcemy, żebyście ją poznali. ZOBACZYLI niewidomych.

Édition

Achat du livre

Nie widzę przeszkód, Ryszka Marcin, Białek Jakub

Langue
Année de publication
2021
product-detail.submit-box.info.binding
(souple)
Nous vous informerons par e-mail dès que nous l’aurons retrouvé.

Modes de paiement

4,2
Très bien
136 Évaluations

Il manque plus que ton avis ici.

Langue
Polonais
Éditeur
Sine Qua Non
Publié
2021
Format
souple
Pages
320
ISBN10
838210116X
ISBN13
9788382101164
Séries
Évaluation
4,15 sur 5
Description
Śmiech zamiast łez. Działanie zamiast rozłożenia rąk. Prawda zamiast stereotypów. Trzymasz w rękach wyjątkową książkę. To opowieść o życiu sportowca i dziennikarza. Brzmi jak wiele naszych pozycji? Nic bardziej mylnego. Marcin Ryszka to przede wszystkim działacz społeczny, szczególnie zaangażowany w sprawy niewidomych. Nikt lepiej nie ukaże ich perspektywy – w końcu Marcin jest jednym z nich. Zastanawiasz się, jak niewidomy napisał książkę? Najwyższa pora rozpocząć lekturę. Wycieczkę po barach, murze chińskim i... mieszkaniu, gdy godzinami szuka się kluczy odłożonych na nie swoje miejsce. Nigdzie indziej nie znajdziesz opowieści o tym, jak ślepy zgubił kalekę albo złamał białą laskę na złodzieju. Tylko tutaj doświadczysz dylematu: zgubić oko czy płynąć na rekord życiowy? Dowiedz się, o czym śnią niewidomi, jak grają w piłkę i kim w ogóle są (podpowiadamy: ludźmi, nie kosmitami!). Będzie też o problemach, ale jeśli liczycie na dramaturgię, rozczarujecie się – podobnie jak żądni sensacji reporterzy, którzy spodziewali się po zawodnikach blind footballu, że płaczą w szatni nad swoim losem. Nie ma płaczu. Jest sama prawda. Chcemy, żebyście ją poznali. ZOBACZYLI niewidomych.