En savoir plus sur le livre
Erudycja Cataluccia zdumiewa. Trudno sobie wyobrazić innego "człowieka Zachodu", który umiałby tak głęboko wniknąć w sprawy polskie, tak świetnie się w nich orientować, tak głęboko rozumieć naszą literaturę, kulturę, mentalność - a wiedza ta dotyczy także Czechów, Rosjan, Ukraińców, Litwinów, Żydów, Serbów. Cataluccio dzieli się wspomnieniami o tym, jak z Kapuścińskim włóczyli się całymi dniami po Buenos Aires śladami Gombrowicza, z Hrabalem pili w Pradze piwo "U zlateho tygra", z Pawłem Hertzem odnaleźli zapomniany grób Stanisława Brzozowskiego we Florencji, opowiada, jak zachwycał się z Brodskim obrazem Guardiego w weneckiej Galleria dell' Accademia, zaś w Luwrze obrazem Apollo i Marsjasz Perugina ze Zbigniewem Herbertem. O każdym z poznanych przez siebie twórców potrafi powiedzieć coś istotnego, wzbogacającego jego portret, co sprawia, że patrzymy na nich z jeszcze innej perspektywy.
Achat du livre
Jadę zobaczyć, czy tam jest lepiej, Francesco M. Cataluccio
- Langue
- Année de publication
- 2012
- product-detail.submit-box.info.binding
- (souple)
Modes de paiement
Personne n'a encore évalué .
- Titre
- Jadę zobaczyć, czy tam jest lepiej
- Sous-titre
- Niemalże brewiarz środkowoeuropejski
- Langue
- Polonais
- Auteurs
- Francesco M. Cataluccio
- Éditeur
- Znak
- Publié
- 2012
- Format
- souple
- Pages
- 348
- ISBN10
- 8324021485
- ISBN13
- 9788324021482
- Séries
- Mots clés
- Histoires vraies, Biographies, Italie, Europe du Sud
- Description
- Erudycja Cataluccia zdumiewa. Trudno sobie wyobrazić innego "człowieka Zachodu", który umiałby tak głęboko wniknąć w sprawy polskie, tak świetnie się w nich orientować, tak głęboko rozumieć naszą literaturę, kulturę, mentalność - a wiedza ta dotyczy także Czechów, Rosjan, Ukraińców, Litwinów, Żydów, Serbów. Cataluccio dzieli się wspomnieniami o tym, jak z Kapuścińskim włóczyli się całymi dniami po Buenos Aires śladami Gombrowicza, z Hrabalem pili w Pradze piwo "U zlateho tygra", z Pawłem Hertzem odnaleźli zapomniany grób Stanisława Brzozowskiego we Florencji, opowiada, jak zachwycał się z Brodskim obrazem Guardiego w weneckiej Galleria dell' Accademia, zaś w Luwrze obrazem Apollo i Marsjasz Perugina ze Zbigniewem Herbertem. O każdym z poznanych przez siebie twórców potrafi powiedzieć coś istotnego, wzbogacającego jego portret, co sprawia, że patrzymy na nich z jeszcze innej perspektywy.


