Roland Topor était un artiste français réputé pour ses créations surréalistes. Ses œuvres explorent les thèmes de l'aliénation et de l'identité, posant des questions troublantes sur la définition de soi. Par son écriture, Topor utilisait souvent une satire cinglante pour critiquer la conformité sociale et exposer les absurdités du comportement humain. Sa vision singulière continue de captiver les lecteurs par son mélange unique d'art littéraire et visuel.
W trzecim, Panicznym tomie Dzieł wybranych Topora nie ma ani grama waty. Każde
zdanie uczestniczy w twórczej grze wyobraźni i jest przesiąknięte piekielną
inteligencją. Jest tu przenikliwość obnażająca konwencję literacką czy
społeczną, ośmieszająca jakieś motywacje czy ambicje, jest komizm,
niesprowadzający się do śmiesznych dialogów i obrazków, ale będący metodycznym
sposobem przetwarzania rzeczywistości. Obejmuje on cały świat przedstawiony
tych tekstów: to pan-komizm, wszech-komizm. W kontekście Topora (i podobnych
mu twórców i twórczyń) nadużywa się sformułowania literatura absurdu. Jest
raczej na odwrót: nie mamy tutaj do czynienia z czymś pozbawionym sensu, tylko
z sensem pogłębionym. Absurdalność to pozór, bo opisywane zdarzenia rządzą się
ukrytym sensem wyobraźni, a być może prawem, wedle którego naprawdę działa
umysł pozostawiony sam sobie, odłączony od świata narzucającego mu swoje
oczekiwania. Gdyby absurd był prawdziwy, nie moglibyśmy go zrozumieć
Wspomnienia starego buca to największy sukces wydawniczy Topora we Francji.
Pozornie jest egocentryczną fantazją, satyrą na środowiska twórcze. Ale to
tylko powierzchowny poziom interpretacji w książce tej ponownie pojawia się
pierwszoosobowa paranoja. Tyle że bohaterami historyjek są słynne postaci
sztuki, literatury czy filozofii, stające się elementami cudownego, swobodnego
rojenia. Tomasz Wiśniewski (posłowie)
Lokator wraca do twórczości swojego patrona w dwudziestolecie istnienia, co stanowi doskonały sposób na uczczenie okrągłej rocznicy. Powołany do życia na krakowskim Kazimierzu, przyciąga miłośników literatury, która skupia się na psychice pisarza, a nie na realistycznym opisie świata. W Lokatorze słychać diaboliczny śmiech patrona, który towarzyszył spotkaniom z okazji polskich wydań Księżniczki Anginy, Alicji w Krainie Liter oraz Balu na ugorze. Obchodziliśmy siedemdziesiąte urodziny autora, który zmarł przed ukończeniem sześćdziesiątki. W prezencie urodzinowym otrzymał wystawę prac współczesnych artystów inspirowanych jego twórczością oraz elegancki katalog. Zachowałem na półce butelki Chteau Topor z tamtego święta, z etykietkami przedstawiającymi roześmianego patrona. Chcielibyśmy, aby Archipelagi i Dzieła wybrane przywróciły pamięć o tym niesłusznie zapomnianym mistrzu słowa. Wybrane, a nie zebrane, ponieważ Roland był jednym z najpłodniejszych pisarzy, a jego prace zdominowały moją bibliotekę. Nie wszystko jest równie dobre, dlatego proponujemy crème de la crème, czyli to, co najlepsze. (z posłowia Agnieszki Taborskiej)
Konrad Swinarski pół żartem, pół serio zdefiniował przed laty dwa rodzaje
teatru. Teatr od pasa w górę i od pasa w dół. Metafizyczny i naturalistyczny.
Teatr sakralny i teatr sprofanowany. U Rolanda Topora sfery sacrum i profanum
zostały podmienione. Raz jedna, raz druga jest na górze lub na dole.
Przenikają się i przeglądają w sobie. Gęba jest odbiciem pupy. Pupa udaje
gębę. Na samym początku sztuk Topora, nawet w drugim obrazie, dzieje się coś
dziwnego, nieprzewidywalnego, bardzo, bardzo szybko bohater zostaje zaskoczony
przez nieoczekiwane. To trochę tak, jakby idąc ciągle tą samą drogą do pracy,
nagle skręcić (odruchowo, intuicyjnie) w boczną ulicę i stanąć jak wryty,
zdumiony widokiem, jaki się nam ukazał. Bo z tego zakrętu wyszło na nas coś,
co sprawiło, że świat się nieodwracalnie zmienił, składa się już z dwóch
niepasujących do siebie elementów. Bohater Topora na szast-prast zostaje
poddany testowi. Wyobrażam sobie nowe wystawienia jego dramatów jako ruchome
patchworki dzieła przenikające się i równoległe. Niech sztuka gładko
przechodzi w prozę, z prozy wyłania się grafika i znów wracamy do próby
dramatycznej. Zmieniają się tonacje, maski bohaterów, sytuacje testowe. Ale
cały czas jesteśmy w uniwersum Topora. Wewnątrz jego głowy, gdzieś w
chlupoczącym basenie ciała. Gdzieś z boku, poza kadrem, ktoś ostrzy nóż. (z
posłowia Łukasza Drewniaka)
Na wzór komisji brukselskiej, doradzającej rolnikom kładzenie ziemi odłogiem w celu zwiększenia jej żyzności, Topor postanawia nie wstawać z łóżka. Leniuchuje więc und czeka, aż jego decyzja zyska podobny aplauz jak postanowienia brukselskie. Toporowskie nicnierobienie jest jednak bardzo aktywne. W przerwach między spaniem a przeglądaniem starych czasopism spotyka go mnóstwo przygód i dziwnych spotkań, z których każde mogłoby stać się zalążkiem nowej opowieści. Paryż zaś raz jeszcze okazuje się miejscem, gdzie zdarzyć się może wszystko. "Bal na ugorze" to ostatnia i najbardziej osobista z powieści Topora. To pożegnanie, pełne humoru, ironii, nostalgii, lepiej niż jakakolwiek inna książka tłumaczące zagadkę niezwykłego artysty.
52 hintergründige Geschichten und eine Utopie. Eine Sammlung bissiger, bitterböser, schwärzester Geschichten, surrealistischer Novellen, bizarrer oder denkwürdiger Begebenheiten und erotischer Märchen wie von eine modernen Scheherazade erzählt. „Topor ist ein menschliches Feuerwerk, unterhaltsam und erschreckend.“ Ronald Searle „Das im Alltag verborgene wird seziert, die Mördergrube des Spießbürgertums entlarvt, die Banalität wird zur Höllenvision gesteigert - aber immer mit versöhnlichem Witz.“ Catherine Tessmar-Pfohl, Frankfurter Allgemeine Zeitung
Un ancien militaire amřicain charge, aprs̈ sa mort, son exčuteur testamentaire de retrouver une Vietnamienne et son enfant qui est le sien. Comme il y a des millions et des hřitiers lǧaux, l'enqut̊e sera přilleuse. [SDM].
Bohaterowie Topora wpisani są w rzeczywistość banalną, którą autor zdaje się smakować z ironicznym uśmieszkiem wyrokiem. Wszyscy a właściwie wszystko, co tę książkę wypełnia, mogłoby właściwie nieistnieć bo też i nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Tytułowa Cafe Panika to stan umysłu, w którym niepokój zostaje zmieniony w rozkoszne na niby. Prowadzone w niej rozmowy to nie stwierdzenie jakiegoś faktu ale, przewrotnie, utwierdzenie się w fikcji (nie tylko literackiej).
52 hintergründige Geschichten und eine Utopie. Eine Sammlung bissiger, bitterböser, schwärzester Geschichten, surrealistischer Novellen, bizarrer oder denkwürdiger Begebenheiten und erotischer Märchen wie von eine modernen Scheherazade erzählt. „Topor ist ein menschliches Feuerwerk, unterhaltsam und erschreckend.“ Ronald Searle „Das im Alltag verborgene wird seziert, die Mördergrube des Spießbürgertums entlarvt, die Banalität wird zur Höllenvision gesteigert - aber immer mit versöhnlichem Witz.“ Catherine Tessmar-Pfohl, Frankfurter Allgemeine Zeitung
Dvě sestry žijí se svou matkou v malém domečku. V zimě je navštíví medvěd, kterého s láskou opečovávají a ubytovávají. V létě se setkávají s trpaslíkem, který jim nepřeje. V těchto chvílích jim vždy přispěchá na pomoc medvěd. Nakonec, po tom, co je trpaslík zneškodněn, se medvěd promění v prince. Ten se ožení se Sněženku a Růženka si vezme jeho bratra.
Mit spitzer Feder und tollkühner Lust an der Übertreibung macht sich Roland Topor über Memoiren und das inflationäre ›name dropping‹ darin lustig. In dieser fiktiven Autobiographie begegnet das alte Arschloch fast jeder Berühmtheit seiner Zeit – von Édith Piaf und John Cage über Salvador Dalí und Albert Einstein bis zu Al Capone und Albert Camus. Diese megalomane Selbstdarstellung treibt dem Leser Tränen des Lachens und der Erkenntnis in die Augen.
The Tenant chronicles a harrowing descent into madness as Mr. Trelkovsky is subsumed into Simone Choule, a suicide victim whose presence still saturates Mr. Trelkovsky's new apartment. The novel probes the depths of guilt and obsession.